BY NIE BAĆ SIĘ SAMEGO SIEBIE

Zdjęcie: https://pixabay.com/pl/photos/izba-krzes%C5%82o-lustra-5264172/

Autorka: Dorota Jaslan

“Kiedy latem 1968 roku Havel był w Stanach, spotkał się tam z czeskim pisarzem Egonem Hostovskym, który wyemigrował zaraz po komunistycznym puczu w 1948 roku. Hostovsky powiedział mu, że wyemigrował sam przed sobą. Tak strasznie się bał co mógł zrobić gdyby został.”
Mariusz Szczygieł, Gottland

Czasami uciekamy nie przed sytuacją, nie przed drugim człowiekiem, ale przed samym sobą. Boimy się co z nas “może wyjść” gdy dłużej pozostaniemy w danej sytuacji, w nieludzkim systemie, gdy wejdziemy w role, które mogą przejąć nad nami kontrolę.

EFEKT ROLI
Philip Zimbardo w książce „Efekt Lucyfera” („The Lucifer Effect. How Good People Turn Evil), wydanej w roku 2007, opisuje szczegółowo po raz pierwszy, po prawie czterdziestu latach, tzw. więzienny eksperyment stanfordzki. W eksperymencie tym wybrani losowo studenci wcielili się w role więźniów i strażników (także losowo). Eksperyment miał trwać 14 dni, jednak po 6 dniach został przerwany.

PRZYWRÓCENIE ROLOM ICH ŚWIATŁA
Eksperyment został przerwany, gdyż siła odgrywanych ról była tak ogromna, że brutalne zachowania aktorów-strażników mogły narazić na szwank zdrowie psychiczne i fizyczne aktorów-więźniów. Przy odgrywaniu tego typu ról zaczynamy być świadomi jakie demony mogą w nas mieszkać, albo jakie w nas wchodzą na czas odgrywania danej roli.
„Dajcie mi uczciwego człowieka, a włożę go w odpowiedni system i uczynię z niego złodzieja”. Hipnotyzująca siła roli jest ogromna, nie uświadamiamy sobie jej gdyż większość z nas nigdy nie została doświadczona wejściem w role obarczone „Efektem Lucyfera”.

KTO NIE ULEGA ZAKAŻONYM ROLOM?
„Jedyni ludzie, którzy w Gułagu zachowali ludzkie oblicze – pisał Warłam Szałamow – resztkę godności, to religiozniki: ludzie religijni, cerkiewni, sektanci (jak nazywano wszystkich nieprawosławnych). Rozkład moralny ogarnął wszystko i wszystkich, a tylko oni jakoś się trzymali”.
Jacek Hugo Bader,Dzienniki kołymskie

NASZA WEWNĘTRZNA SIŁA

„Wszyscy chcemy wierzyć w naszą wewnętrzną siłę, w poczucie osobistego sprawstwa, które umożliwia nam przeciwstawienie się zewnętrznym siłom sytuacyjnym, takie, jakie uruchomione zostały podczas Stanfordzkiego Eksperymentu Więziennego. W przypadku niektórych ludzi ta wiara ma uzasadnienie. Stanowią oni zwykle mniejszość, jak rzadkie ptaki: są to ci, którzy w dalszej części naszej podróży będę określał mianem „heroicznych”. Dla wielu to przekonanie o osobistej zdolności do przeciwstawienia się potężnym siłom sytuacyjnym i systemowym nie jest jednak niczym więcej niż pokrzepiającą iluzją własnej na nią odporności. Paradoksalnie, podtrzymywanie takiej iluzji sprawia jedynie, że stajemy się bardziej podatni na manipulację, ponieważ przestajemy być wystarczająco czujni wobec subtelnych prób wywierania na nas niepożądanych wpływów.” Zimbardo Efekt Lucyfera

NASZ CIEMNA STRONA UJAWNIAJĄCA SIĘ W ROLI, A MOŻE CIEMNA STRONA WCHODZĄCA W NAS GDY ODGRYWAMY „SKAŻONĄ” ROLĘ
Czy znamy siebie? Poznaliśmy na tyle na ile pozwoliły nam sytuacje których doświadczaliśmy i doświadczamy. Praca nad sobą aby być bardziej odpornym na „systemy”, na manipulację, to tak jak dbanie o swoją odporność na wirusy, bakterie. Wymaga codziennej pracy nad swoją wewnętrzną siłą – każdego dnia. Nie podejrzewajmy, że jeżeli dopadnie nas jakiś wirus, znajdziemy się w trudnym „polu”, wystarczy wtedy rozpocząć pracę nad sobą – bez zbudowanej wcześniej wewnętrznej odporności możemy być na straconej pozycji.

WIDZENIE PRZYCZYN I UWIKŁANIA CZŁOWIEKA W SYSTEMY.
Gdy widzimy niezmierzoną ilość powiązań przyczyn i skutków, a czasami nie wiemy już, czy przyczyna jest przyczyną czy skutkiem i czy skutek jest skutkiem czy przyczyną, gdy widzimy i odczuwamy te zależności, nie jesteśmy w stanie tak łatwo osądzać innych, jest nam bardzo trudno być zero-jedynkowym człowiekiem. Jesteśmy wtedy tymi którzy potrafią powiedzieć: Płakałam i nad katem i nad ofiarą, gdyż i jeden i drugi był uwikłany w przerażające silne macki systemów i ról które nad nimi zapanowały.

DZIESIĘCIOETAPOWY PROGRAM STAWIANIA OPORU NIEPOŻĄDANYM WPŁYWOM ORAZ ROZWIJANIA OSOBISTEJ ODPORNOŚCI WG PHILIPA ZIMBARDO:

“Popełniłem błąd!” Podstawa, to nauczenie się zauważania i przyznawania się do własnych błędów, przepraszania za nie i proszenia o wybaczenie bez oczekiwania, że ktoś nam wybaczy. Niektóre czyny są niewybaczalne. Potrzebna jest nam refleksja nad własnym postępowaniem, wsłuchiwanie się w opinie innych. Posiadanie na tyle poczucia własnej wartości, które pozwoli nam nie przyjmowanie postawy obronnej gdy słyszymy zarzuty pod naszym adresem. Poczucie własnej wartości pozwala nam ze spokojem wsłuchiwanie się w zdanie innych osób. Słuchanie z uwagą nie oznacza zgadzania się zawsze z opiniami innych. Posiadanie umiejętności mówienia: „Mam inne zdanie”, „Widzę to inaczej” jest ogromnie potrzebne nam w życiu. Wypowiadam te słowa jednak po wysłuchaniu drugiej strony (nie przed) i po refleksji (nie od razu bez niej).

“Jestem uważna” Warto przekształcić nasz zwykły stan bezrefleksyjnej nieuwagi w uważność – szczególnie w nowych sytuacjach. Pytaj jakie są dowody na poparcie twierdzeń, domagaj się aby ideologie były wystarczająco dopracowane. Popieraj myślenie krytyczne wśród dzieci, ostrzegaj je przed kłamliwymi reklamami, tradycyjnymi wypowiedziami, krzywdzącymi stereotypami, raniącymi dowcipami. Trenujmy patrzenie na sprawy z dystansu – który pozwoli nam zobaczyć więcej. Ucz się na czym polega manipulacja w mediach, jakie są pułapki umysłu, jakie mamy mentalne skróty w podejmowaniu decyzji.

“Jestem odpowiedzialny” Przejmij odpowiedzialność i miej świadomość, że będziesz rozliczany ze swoich działań. Zadaj sobie pytanie jak chcesz aby wyglądał świat i co ty sama możesz zrobić w tym kierunku? Pytaj o konsekwencje czynów – i nie te krótkoterminowe i nie tylko te konsekwencje które dotykają tylko ciebie i twoich najbliższych. Pytaj sam siebie o konsekwencje w szerszej perspektywie, długoterminowo.

“Podkreślam swoją niepowtarzalną tożsamość”. Nie pozwól by inni poddawali Cię deindywiduacji, umieścili w jakiejś przegródce, by traktowali Cię jak przedmiot. Podnieś głowę wysoko i powiedz „JESTEM”. Podkreślaj swoją indywidualność, podawaj głośno i wyraźnie swoje nazwisko, kwalifikacje, opinie. Nawiązuj kontakt wzrokowy i przedstawiaj informacje o sobie, które umacniają Twoją niepowtarzalną tożsamość. Zmieniaj warunki społeczne w których ludzie czują się anonimowi. Nie pozwalaj nigdy na stosowanie negatywnych stereotypów, które mogą być destrukcyjne. Stereotypów wyrażanych w „niewinnych” żartach, opowieściach, komentarzach.

“Szanuj zasłużony autorytet, lecz buntuj się przeciw niezasłużonym autorytetom”. W każdej sytuacji staraj się odróżnić te osoby sprawujące władzę, które ze względu na swoje kwalifikacje, mądrość, starszeństwo lub szczególny status zasługują na szacunek od autorytetów niezasłużonych, które wymagają od nas posłuszeństwa, nie mając ku temu żadnych podstaw. Czytaj na temat władzy i jej wpływu na człowieka. Ucz się o rangach i rozpoznaj swoje. Miej świadomość swojej rangi: społecznej, strukturalnej, psychologicznej i duchowej. Jeżeli posiadamy wysoką rangę często jej nie zauważamy, „nie obejmujemy świadomie” i zwłaszcza wtedy możemy jej nadużywać względem innych. A inni to samo mogą robić względem nas. Niektórzy z nas prawie w ogóle nie zbudowali autorytetu wewnętrznego i bazują tylko na autorytecie zewnętrznym. Zadaj sobie pytanie na czym jest zbudowany twój autorytet wewnętrzny i kim są w twoim życiu autorytety zewnętrzne?

    Kiedy myśli się o długiej i ponurej historii ludzkości,
    nasuwa się wniosek, że dużo więcej ohydnych zbrodni
    popełniono w imię posłuszeństwa niż w imię buntu.
    C.P. Snow, Either – Or 1961

    “Pragnę akceptacji grupy, lecz cenię swoją niezależność”. Jedną z największych potrzeb człowieka jest potrzeba przynależności. W hierarchii potrzeb Maslowa – potrzeba przynależności znajduje się przed potrzebą szacunku i uznania. Co może oznaczać, że dla przynależności naprawdę zrobimy dużo, nawet wbrew sobie. Potrzeba ta jest zgubna, jeżeli w zamian za przynależność do jakiejś organizacji przeciwstawimy się naszym ideałom, jeżeli pójdziemy na kompromis w obszarach dla nas najistotniejszych w imię przynależenia i akceptacji przez innych.

    “Będę bardziej czujna wobec ram odniesienia”. Sposób ujęcia danej kwestii często może mieć większy wpływ niż przytoczone argumenty perswazyjne. Gdy w grę wchodzą dwie możliwe wypłaty X lub Y, to nie chcemy mieć 40% szansy utraty X, lecz chcemy mieć 60% szansy zyskania Y. Lingwista George Lakoff wyraźnie wykazuje w swych pracach, że jest niezwykle istotne, żeby zdawać sobie sprawę z potęgi ram odniesienia, czyli sposobów ujęcia i zachowywać czujność wobec ich podstępnego wpływu na nasze emocje, myśli i decyzje jakie podejmujemy. Człowiek jest istotą dość nieracjonalną, bardzo łatwo ulega manipulacjom. Ucz się o technikach manipulacji. Zadawaj sobie pytanie gdzie kończy się wpływ a zaczyna manipulacja? Robert Cialdini w książce „Wywieranie wpływu na ludzi” opisuje tzw. Reguły wpływu społecznego. Im więcej wiemy na ten temat tym większa szansa, że nie jesteśmy jak te marionetki pociągane za sznurki.

    “Zrównoważę perspektywę czasową”. Siła oddziaływania sytuacji zmniejsza się, gdy przeszłość i przyszłość łączą się, by powstrzymać ekscesy teraźniejszości. Na przykład badania pokazują, że osoby które pomagały niemieckim Żydom ukrywać się przed nazistami, nie dokonywały racjonalizacji, w przeciwieństwie do ich sąsiadów, którzy wyszukiwali powody dla nieudzielenia pomocy. Ci bohaterowie mieli oparcie w strukturach moralnych wywodzących się z przeszłości i nigdy nie tracili z oczu przyszłości, w której spojrzawszy wstecz na tę okrutną sytuację, będą musieli zadać sobie pytanie, czy postąpili właściwie, postanawiając nie ulec strachowi i naciskowi zewnętrznemu. Filip Zimbardo w książce „Paradoks czasu” wykazuje jak ważna jest praca nad tak zwaną zrównoważoną perspektywą czasową. Warto nauczyć się, jak rozpoznać, czy utknęliśmy, czy nie, w jednej perspektywie czasowej kosztem innych. Czasami utykamy w jednej perspektywie czasowej jako całe narody. I np. Badania różnic międzykulturowych Hofstede opisują różne kraje w wymiarze tzw. wymiarów czasowych. Polska w tych badaniach jest krajem z tzw. orientacją temporalną nakierowaną na przeszłość. Dla naszego zdrowia jako pojedynczych jednostek jak i całych narodów ważne jest przywracanie zrównoważonej perspektywy czasowej pomiędzy przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. A dla budowania odporności psychicznej niezbędne wręcz jest dbanie o zasoby – i odnoszenie się do pozytywności płynącej z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

      “Nie poświęcę swobód osobistych w zamian za złudzenie bezpieczeństwa” Książka Ericha Fromma “Ucieczka od wolności” przypomina, że podążanie za złudzeniem bezpieczeństwa jest pierwszym krokiem do zniewolenia umysłu i poddania się zewnętrznym siłom oraz wykonywania poleceń naruszających wartości ogólnoludzkie. „Chcę, żebyście byli podekscytowani tym, kim jesteście, czym jesteście, co macie i co może być dla was. Chcę zainspirować was, abyście zobaczyli, że możecie wyjść daleko poza miejsce, w którym się teraz znajdujecie” Virginia Satir

      “Mogę przeciwstawić się niesprawiedliwym systemom”. Systemy mają ogromną zdolność opierania się zmianom i wytrzymywania nawet słusznych ataków. Jednostki tracą odwagę w obliczu siły systemów, systemów wojskowych, więziennych, sekt, korporacji, dysfunkcyjnych rodzin. Jednak opór jednostki w połączeniu z oporem innych jednostek o takim samym sposobie myślenia i determinacji może mieć istotne znaczenie. Zawsze potrzebny jest pierwszy głos, który przeciwstawi się dysfunkcyjnym systemom. Ten głos może należeć do mnie i do ciebie.
      Źródło: F. Zimbardo, Efekt Lucyfera

        Leave a comment