Autorka: Dorota Jaslan

Zdjęcie: pixabay.com/pl/photos
Aleksander Sołżenicyn w “Archipelagu GUŁag” opisuje związek przyczynowo-skutkowy między patologią sowieckiego państwa zbudowanego na przymusowych obozach pracy, w których ginęły miliony ludzi, a niemal uniwersalną skłonnością szarego obywatela do zakłamywania swoich codziennych doświadczeń, negowania własnego cierpienia wynikającego z życia w totalitarnym systemie, a tym samym – podtrzymywania tego chorego systemu. Życie w zakłamaniu deprawuje duszę i społeczeństwo zarazem i obie te trucizny wzajemnie się wzmacniają. Samooszukujące się i zakłamane jednostki i społeczeństwa ułatwiają dyktatorom popełnianie przerażających zbrodni.
Viktor Frankl, neurologa i psychiatry, autor książki “Człowiek w poszukiwaniu sensu”, badał znaczenie autentyczności oraz wpływu totalitaryzmu na jednostkę i społeczeństwo. Tam gdzie jednostka traci kontakt ze swoją wewnętrzną prawdą, autentycznymi wartościami jest to oznaką rosnącego zagrożenia ze strony systemów opartych na przemocy. Frankl podkreśla znaczenie autentyczności i prawdziwości dla zdrowia psychicznego każdego z nas oraz dla zdrowia społeczeństwa jako całości, szczególnie w obliczu zagrożeń wynikających z systemów totalitarnych.
„Występowanie zakłamanych, nieautentycznych jednostek jest zwiastunem społecznego totalitaryzmu” V.Frankl
Na ile my fałszujemy nasze codzienne doświadczenia w tych większych i mniejszych sprawach?
Pomagają nam w tym „fałszowaniu” mechanizmy obronne, takie jak racjonalizacja, zaprzeczenie, projekcja czy wyparcie. Racjonalizacja polega na tym, że próbujemy uzasadnić swoje nieprzyjemne lub niewłaściwe zachowanie, myśli lub emocje poprzez znalezienie racjonalnego (czasem fałszywego) uzasadnienia dla nich. Na przykład, ktoś kto kradnie w pracy może racjonalizować swoje zachowanie, twierdząc, że firma zarabia wystarczająco dużo pieniędzy, więc jego kradzież nie jest szkodliwa. Wszystko po to aby samemu ze sobą czuć się dobrze . Zaprzeczaniem polega na ignorowaniu lub odrzucaniu faktów, które są nieprzyjemne lub trudne do zaakceptowania. Gdy jesteśmy uzależnieni od czegoś możemy zaprzeczać temu mimo oczywistych dowodów na to, że uzależnienie istnieje. Mogę np. twierdzić, że kontroluję swoje picie alkoholu mimo, że jest to nieprawda. Możemy zaprzeczać istnieniu choroby lub bagatelizować jej znaczenie. Będąc w toksycznym związku mogę zaprzeczać istnieniu problemów, „nie widzieć” bólu jakiego doświadczam lub. Wyparcie polega na nieświadomym usunięciu nieprzyjemnych uczuć, myśli, wspomnień ze świadomości, aby uniknąć dyskomfortu emocjonalnego. Ludzie mogą kłamać lub zniekształcać rzeczywistość sami przed sobą, aby nie dopuścić do siebie bolesnych emocji związanych z prawdą. Mechanizmy obronne oparte na kłamstwie pomagają w jakimś sensie zachować psychiczną równowagę i utrzymać pożądany obraz siebie i otoczenia. Zderzenie z prawdą wymagałoby z naszej strony jakieś reakcji, a przecież możemy nie mieć pomysłu co moglibyśmy zrobić gdy odkryjemy sami przed sobą prawdę.
Zapomnieć by przeżyć.
W niektórych sytuacjach mechanizmy obronne – pomagają nam wręcz przeżyć. Gdy np. wymazujemy z pamięci jakieś traumatyczne doświadczenie to możemy dzięki temu dalej funkcjonować. Gabor Mate, lekarz zajmujący się między innymi tematyką leczenia traum opisuje przypadki osób, które zapomniały swojego rdzennego języka gdyż użycie go mogło być groźne czy to w wymiarze fizycznym czy psychicznym. Wymazały swój rodzimy język z pamięci aby nie doszło do sytuacji, że automatycznie go użyją i tym samym narażą się na niebezpieczeństwo. Lub wymazały część swojej tożsamości po tym jak zaznały przemocy tylko dlatego, że ujawniły się ze swoim prawdziwym ja.
Okres „niepamiętania” może pozwolić nam przeżyć. Jednocześnie w tym czasie „zapomnienia” niektórzy z nas zbudują wewnętrzną odporność i siłę, aby gdy przyjdzie na to czas zmierzyć się z „trudną prawdą” i przypomnieć sobie to co wyparte i tym samym przeciwstawić się kłamstwu.
Wielu psychoterapeutów w tym wspomniany Viktor Frankl podkreślają jak duże znaczenie ma życie w autentyczności i prawdzie dla naszego zdrowia psychicznego. Mechanizmy obronne z jednej strony nas chronią z drugie pochłaniają spore porcje energii na „zatajanie prawdy”
Rozejrzyj się.
Gdy przyglądamy się naszym relacjom, organizacjom w których pracujemy, związkom wyznaniowym do których przynależymy – czasami dla komfortu codziennego bycia nie chcemy widzieć tego co trudne i niewygodne. Ujrzenie prawdy może trochę lub bardzo zburzyć nam nasz wygodny świat.
Czego nie chcesz zobaczyć a przyszedł na to czas aby się z tym zmierzyć?
Leave a comment