Autorka: Dorota Jaslan

Jedna z moich Klientek opowiedziała mi, że gdy była dzieckiem jej mama nie raz ze strachem wypatrywała powrotu swojego męża z pracy (w czasach kiedy nie było jeszcze telefonów komórkowych). I pamięta to napięcie i lęk w mamie gdy tata się spóźniał – a spóźniał się często. Lęk mamy i późne powroty taty to coś co utkwiło jej w pamięci jako bezsensowne zamartwianie się, że „coś się stało” gdy w rzeczywistości nigdy nic się nie działo. Tata po prostu albo się z kimś zagadał, albo wstąpił jeszcze do garażu i czas mu się zatrzymał gdy zaczął reperować samochód, albo okazało się że kolega z pracy ma imieniny i trzeba to oblać…
Nieuzasadniony lęk jej mamy, który ją bardzo często irytował, skojarzył jej się z opowieściami babci (mamy mamy), która w czasie wojny wypatrywała przez okno wieczorami z ogromnym lękiem powrotu swojego brata. I któregoś razu tego powrotu się nie doczekała. Czekała potem latami dzień w dzień ze łzami w oczach patrząc w okno, tracąc każdego dnia nadzieję na jego powrót. Autorka tych opowieści powiedziała „Zdałam sobie sprawę, że moja mama nosi w sobie lęk swojej matki, który był w stu procentach uzasadniony, ogromy i traumatyczny i przenosi ten lęk na swoje życie, gdzie uzasadnienie dla odczuwania tak dużego strachu jest już trudno znaleźć. A teraz ja go mam w sobie i przekazuję dalej.”
LĘK Z POKOLENIA NA POKOLENIE.
W jednym z eksperymentów przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Emory w 2013 roku szczury zostały poddane warunkowaniu – doświadczeniem, które miało na celu wywołanie u nich reakcji lękowej. Następnie badano zachowanie potomstwa tych szczurów. Okazało się, że potomstwo szczurów, których rodzice doświadczyli lęku, wykazywało większą podatność na objawy stresu, gdy zostały one zetknięte z bodźcami przypominającymi warunki, w jakich rodzice doświadczyli lęku (np. konkretny zapach towarzyszący sytuacji stresowej). Badanie sugeruje, że traumatyczne doświadczenia mogą mieć wpływ na przekazywanie pewnych cech behawioralnych potomstwu. Naukowcy wyjaśniają, że ten wpływ może być wynikiem zmian w ekspresji genów lub w procesach neurobiologicznych zachodzących w mózgu, które mogą być dziedziczone przez kolejne pokolenia. (Brian G. Dias, Kerry A. ResslerParental olfactory experience influences behavior and neural structure in subsequent generations.)
PO CO NAM ROZUMIENIE?
„Dajemy naszym dzieciom nie tylko to , co szanujemy w sobie i naszych rodzicach, każde pokolenie przekazuje następnemu także wiele własnych negatywnych doświadczeń, choć wcale nie ma takiego zamiaru. Nie musimy być bezsilnymi obserwatorami przyszłych losów naszych rodzin, najpierw jednak powinniśmy dostrzec motywy i wydarzenia, które ukształtowały właściwą nam teraźniejszość. Zrozumiawszy jak historia rodzinna ciągnie się wstecz, przez całe generacje, uznamy winę za pojęcie nie mające w tym kontekście znaczenia” Gabor Mate „Rozproszone umysły” Czarna Owca 2023
Gdy rozumiemy zjawiska przechodzenia strachu z pokolenia na pokolenie łatwiej jest nam akceptować dziwactwa własne i innych. Akceptować nie znaczy nie pracować nad nimi, zwłaszcza jeżeli utrudniają nam lub innym życie. Jednak wychodzę z założenia, że akceptacja jest pierwszym krokiem do możliwości pracy nad sobą i naszymi “destruktorami”.
Wiedza bez rozumienia często nie przynosi ukojenia a tylko jeszcze większy ból i rozczarowanie. I może dlatego aby zdobywać wiedzę potrzebna jest mądrość, umiejętności refleksji i widzenia zjawisk przyczyn i skutków. Rozumienie siebie i innych zdobywamy między innymi rozmawiając z otaczającymi nas ludźmi, z bliskimi z naszej rodziny, gdy poznajemy ich historie i wsłuchujemy się w ich opowieści bez oceniania. Gdy po prostu słuchamy i wkładamy w słuchanie nasze zadziwienie, słuchamy chcąc wejść w świat tej osoby, mając w sobie empatię i wrażliwość.
PYTANIA DO PRZEMYŚLENIA:
Czego się boisz w swoim życiu?
Jakie mogą być tego powody?
Czy nosisz w sobie lęki swoich przodków, jak sądzisz czego mogą one dotyczyć?
Leave a comment