Maski XXI wieku

cropped-maska.jpg
Oczy są zwierciadłem duszy

Autorka: Dorota Jaślan

Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
Seneka Starszy

Na konferencji “Współczesne wyzwania kobiety lidera”, w październiku 2011 roku, Pan dr Chmielewski – kierownik samodzielnej pracowni edukacji onkologicznej w Centrum Onkologii w Warszawie – podczas prelekcji dotyczącej profilaktyki walki z rakiem powiedział słowa, które zostały mi w pamięci: “We współczesnym świecie autentyczny uśmiech został zastąpiony profesjonalnym uśmiechem i ta sztuczność bardzo dużo nas kosztuje.”

ANATOMIA UŚMIECHU
Nad niektórymi wyrazami twarzy potrafimy zapanować, ale są też takie, które kontroluje tylko nasz mózg, a nie my sami. Gdy chcemy się uśmiechnąć świadomie, choć nie zawsze szczerze, uruchamiamy mięsień jarzmowy wielki – znajduje się on wokół ust – jest to jeden z wielu mięśni twarzy, który jest kontrolowany przez tak zwany system piramidowy naszego mózgu. Z tym mięśniem możemy zrobić, co nam się żywnie podoba, mamy nad nim kontrolę. Ale nie jesteśmy w stanie zapanować nad innymi mięśniami uśmiechu – okrężnymi oczu, gdyż są one zarządzane systemem, który uruchomiony jest tylko i wyłącznie wtedy kiedy coś autentycznie wywołuje nasz uśmiech. Mogę się uśmiechać ustami kiedy tylko chcę, ale oczami tylko wtedy, kiedy jestem naprawdę szczęśliwy czy zadowolony.

OCZY SĄ ZWIERCIADŁEM DUSZY

“Nie należy wyolbrzymiać znaczenia sztucznego uśmiechu – wyrazu twarzy mogącego wynikać zarówno z uprzejmości, jak i skrywać zdradę. Uśmiech który błąka się tylko na ustach, kiedy dusza się smuci.”
Guillaume Duchenne

Guillaume Duchenne, francuski neurolog, odkrył że napięcie mięśni okrężnych oka następuje bezwolnie, dokonuje się jedynie dzięki “przyjemnym doznaniom duszy”. Gdy na twarzy wykwita prawdziwy uśmiech, oba mięśnie się napinają, ściągając w dół brwi, unosząc policzki i tym samym tworząc niewielkie zmarszczki w kącikach oczu. I tylko dzięki tym drobnym śladom na twarzy wokół oczu jesteśmy w stanie rozpoznać czy uśmiech naszego rozmówcy jest szczery. Jest fizjologiczne niemożliwe, aby nie odczuwając prawdziwej radości, nie przywoławszy pozytywnych uczuć “uśmiechnąć się oczami”.

ILE KOSZTUJE NAS KŁAMSTWO ?

Trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czy kłamstwo jest dla nas obciążeniem. Można się spodziewać, że kłamstwo nam nie służy wtedy gdy w systemie naszych wartości prawda jest jedną z naczelnych zasad i wykroczenie przeciwko niej jest dużym dyskomfortem. Kłamstwo jest także sporym wydatkiem energii, z tego względu iż gdy kłamiemy musimy bardziej świadomie zarządzać naszą mową pozawerbalną: mimiką twarzy, gestami, głosem, jego barwą, intonacją. A wszystko po to aby sygnały płynące z naszego ciała i głosu nie zdradziły nas. Zachowanie pozornej spójności pomiędzy komunikacją werbalną i pozawerbalną wymaga więc sporego wysiłku. I pomimo dużego naszego zaangażowania aby kłamstwo nie było łatwo rozpoznawalne, zawsze w jakimś stopniu brakuje naszej komunikacji harmonii. Pojawia się brak spójności pomiędzy tym co mówimy, co myślimy, a tym co mówi nasza mowa ciała oraz tym jak brzmi nasz głos.
Ciało lubi harmonię, lubi te sytuacje w których gdy mówimy “tak” – czujemy w środku “tak”, a gdy mówimy “nie” – czujemy, że to jest prawdziwie nasze “nie”.
CZY ROZWIĄZANIEM JEST MÓWIENIE TEGO CO MYŚLIMY?
Nasze myśli wołają “Jaki idiota z tego ……” a nasza twarz bardziej lub mniej sztucznie uśmiecha się, a nasze usta wypowiadają słowa: “Tak oczywiście, dziękuję, że mi Pan na to zwrócił uwagę, to naprawdę bardzo cenne spostrzeżenia…”

Jeżeli nawet uznamy, że trzeba wystrzegać się kłamstwa gdyż ono nas niszczy, nie oznacza to że zawsze trzeba mówić całą prawdę. Tak rozumiana prawda mogłaby zniszczyć nasze relacje z innymi.
Najłatwiej mają Ci, którzy lubią świat wokoło, lubią ludzi których spotykają na swojej drodze, nie mają w sobie tak wielu ocen na każdy temat, częściej ocenę zastępują zdziwieniem, poszukiwaniem przyczyn, ciekawością. Takie osoby rzadziej muszą kłamać, ponieważ w ich głowach powstaje mniej myśli, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, myśli typu “Jakie wąski horyzonty ma ten człowiek….”, “Jak ona mogła na siebie coś takiego założyć….”.

A JEŻELI PRACA WYMAGA UŚMIECHANIA SIĘ DO “KAŻDEGO”
Najlepszym, ale niestety szalenie trudnym rozwiązaniem jest akceptowanie i polubienie tych, dla których z racji wykonywanego zawodu potrzebujemy być mili i obdarzać ich przy każdej nadarzającej się okazji szerokim uśmiechem. Jeżeli lubimy ludzi wokół nas, uśmiech szczery jest gwarantowany, nasze oczy śmieją się do napotykanych osób. Strategia szczerości jest istotna z dwóch powodów: po pierwsze uśmiech nieszczery będzie rozpoznawalny i nie ma takiej pozytywnej siły oddziaływania jak szczery uśmiech. Po drugie nieszczery uśmiech to “kłamstwo” zadawane własnemu organizmowi i jak już to wcześniej powiedzieliśmy jest ono niekorzystnym obciążeniem dla naszego ciała. Gdy działamy wbrew sobie, narażamy się na negatywne skutki uboczne atakujące nasze zdrowie fizyczne i psychiczne.

I pamiętajmy, że jeżeli mamy trudność z wywoływaniem u siebie szczerego uśmiechu, to zawsze możemy zmienić pracę na taką, w której nikt nam nie każe być miłym, uprzejmym i uśmiechniętym.
ZDJĄĆ MASKĘ UPRZEJMOŚCI I POWIEDZIEĆ CO SIĘ MYŚLI
Ale przecież są sytuacje, w których należy powiedzieć to co się myśli i nie bać się konfrontacji z otoczeniem. Czasami rozwój zdarzeń wymaga by być chłodnym i zdystansowanym. Takie zdarzenia w których należy bronić sowich granic i wartości, umieć wypowiedzieć słowa “Nie życzę sobie obraźliwych słów…”, “Mogę zostać w przyszłym tygodniu we wtorek dłużej w pracy, natomiast dzisiaj potrzebuję wyjść punktualnie o 16.00”, “Nie zgadzam się na takie rozwiązanie.”, Mam inne zdanie na ten temat…’
A gdy nie wypowiemy tych słów, zaciśniemy zęby, to życie będzie toczyło się dalej, ale pozostanie w nas gorycz i obwinianie samego siebie za słabość i niemoc, za brak siły i zdecydowania, za brak umiejętności bronienia samego siebie.

Więc następnym razem gdy się uśmiechasz, a miałbyś ochotę “ugryźć” zadaj sobie pytanie:
• Co mógłbym zrobić aby akceptować innych i szczerze się do nich uśmiechać?
• Czy jest to sytuacja w której należy przestać się uśmiechać i stanowczo wypowiedzieć swoje krytyczne zdanie? A jeżeli tak, to co chcę powiedzieć?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s