Ciało wpływa na umysł, umysł wpływa na ciało.

Co mówi o Tobie Twoja mowa ciała? Jak mowa ciała wpływa na Twoje samopoczucie?

Autorka: Dorota Jaślan

img_4520

Amy Cuddy opisuje tak badania, które przeprowadziła wraz z zespołem Dana Carney and Andy Yap:

“Zaprosiłyśmy ludzi do laboratorium w celu przeprowadzenia eksperymentu. Poprosiłyśmy, żeby na dwie minuty przyjęli pozy siły albo słabości. Procedura była następująca: osoba wchodzi, pluje do fiolki. Mówimy: “teraz rób tak albo tak przez dwie minuty”. Uczestnicy nie patrzą na zdjęcia postaw. Nie chcemy zaszczepiać im idei siły. Chcemy, żeby czuli siłę. Przez dwie minuty robią to, o co prosimy.

slabosc-amy-cuddy

Źródło: Amy Cuddy

Następnie pytałyśmy: “Jak silny/a się czujesz?”. Następnie proponowałyśmy grę losową. Na koniec pobierałyśmy kolejną próbkę śliny. To wszystko, cały eksperyment. A oto wyniki. Tolerancja ryzyka, czyli hazardu, gry losowej: okazało się, że spośród osób w pozycji siły 86% chciało zagrać. Spośród osób w pozycji słabości było to tylko 60%, to całkiem znacząca różnica. Jeśli chodzi o testosteron: od linii zerowej, czyli momentu rozpoczęcia eksperymentu, osoby w pozycjach siły doświadczyły 20% wzrostu, natomiast osoby w pozycji słabości 10% spadku.

amy-cuddy-tabelka2  amy-cuddy-tabelka1

Powtórzę jeszcze raz – tylko dwie minuty i takie zmiany. Jeśli chodzi o kortyzol: osoby w pozycjach siły 25% spadek, osoby w pozycjach słabości – wzrost o około 15%. Wystarczyły dwie minuty, aby doprowadzić do zmian hormonalnych powodujących, że mózgi stały się asertywne, pewne siebie i czuły się komfortowo albo bardzo reaktywne na stres, właściwie wyłączone. Znamy to uczucie, prawda? Wygląda na to, że nasze sygnały niewerbalne faktycznie rządzą tym jak myślimy i jak odczuwamy siebie. Czyli nie chodzi tylko o innych, ale też o nas samych. Nasze ciała wpływają na nasze umysły”.

If you act powerfully, you will begin to think powerfully.

 Droga do lepszego samopoczucia.

Zawsze stałam pośrodku dwóch koncepcji, dwóch szkół pracy nad sobą:

Pierwszą szkołę może opisać zdanie: Wyprostuj się, uśmiechnij się a poczujesz się pewniej, lepiej.

A drugą szkolę opisuje zdanie: Zadbaj o swoje wnętrze, przemyśl swoje życie, podnieś poczucie własnej wartości a Twoje ciało się wyprostuje i na Twojej twarzy będzie częściej gościł uśmiech.

I nadal tak uważam, że warto ze sobą pracować na dwóch poziomach: ciała. Wyprostować się, uśmiechać ponieważ to wszystko (a współczesne badania o których mówi między innymi Amy Cudy potwierdzają tą teorię) wywołuje zmiany hormonalne, zmiany w naszym umyśle. Ciało daje sygnał naszym emocjom i nimi zarządza.

Jednak równolegle warto pracować nad swoim wnętrzem, nad swoimi myślami, nad poczuciem własnej wartości, nad krytykiem wewnętrznym, nad tymi wszystkimi procesami wewnętrznymi, które nie pozwalają nam aby nasze kąciki ust się uniosły i żeby nasze ciało się wyprostowało. Zapewne dlatego warto nie rezygnować z tej ścieżki, ponieważ część procesów wewnętrznych jest zbyt głębokich, obarczonych zbyt dużym cierpieniem co sprawia, że nasze ciało wręcz krzyczy “nie zmuszaj mnie do uśmiechu kiedy chce mi się płakać, nie zmuszaj mnie do wyprostowania sie kiedy chce mi się zwinąć w kulkę” I tu potrzeba bardzo dużo wrażliwości na samego siebie, usłyszenia co tak naprawdę sie w środku dzieje, aby nie zaszkodzić sobie zakładaniem maski.

Ale jeżeli czujesz, ze Twoje ciało Ci na to pozwala to: Wyprostuj się, podnieś wyżej głowę, niech Twój krok będzie sprężysty i energiczny i pomyśl “Mam prawo czuć się dobrze, więc zastosuję też tą technikę o jakiej mówi Amy Cuddy”.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s